Lekcje online to nie to samo? Lektor Sebastian udowodni Wam, że się mylicie

Jedyny właściwy sposób na naukę to tylko w cztery oczy, niby w jaki sposób miałbym się wczuć w spotkanie widząc kogoś tylko przez kamerę?

Czy można w ogóle się czegoś nauczyć bez książek, zeszytów i kserówek? Bez zapachu świeżego papieru i tuszu to praktycznie świętokradztwo.

Nie jestem pewien, czy mikrofon wystarczy, by nauczyć się poprawnej wymowy. 

Motywacja to ciężka sprawa. Jak gdzieś trzeba pojechać, to jakoś tak człowiek się potrafi lepiej zebrać. W domu to ja odpoczywam.

Niespecjalnie się znam na technologii. Skąd będę wiedział, gdzie kliknąć?

Jeśli kiedykolwiek naszło Cię jedno z tych przemyśleń, to wiedz, że:

Nie da się ukryć, że jesteśmy wzrokowcami. Lubimy komuś dogłębnie spojrzeć w oczy. Mówi się przecież, że to one odzwierciedlają naszą duszę, jednakże w przypadku komunikacji za pomocą języka to ten tak zwany szósty zmysł bije całą resztę na głowę. Nie czujemy się w czyimś towarzystwie komfortowo tylko dlatego, że komuś dobrze z oczu patrzy, tylko dlatego że nas rozumie i wspiera. Nie wyobrażam sobie lepszego środowiska niż tego, gdzie poznajemy języki. Podczas lekcji uczymy się PRZEDE wszystkim zrozumienia, czy to emocji, czy informacji.

Przyzwyczajenia to ciężka sprawa. Jeżeli tysiące razy robiliśmy coś w pewien konkretny sposób, to niełatwo później spróbować innej metody. Jednakże to, że robiliśmy coś te tysiące razy, wcale nie znaczy, że to jest lepsze. Jeżeli podczas nauki gry na gitarze wyuczymy się złego chwytu, to będzie on później utrudniał dalszą naukę. Dzięki dziennikowi online wszystkie informacje, słownictwo, przerobiona gramatyka, użyte materiały są dostępne od ręki, czy to na telefonie, czy komputerze. A jeżeli ktoś chce sobie to wszystko później przepisać do zeszytu czy wydrukować – jak najbardziej może tak postąpić!

Jestem prawie pewien, że jeśli kiedykolwiek słyszeliście swój głos na nagraniu, to dostaliście nagłego bólu brzucha. Co jak co, ale mikrofon właśnie najmniej kłamie. Spytajcie któregokolwiek z waszych znajomych, czy właśnie tak brzmicie naprawdę, i przygotujcie się na falę przerażenia, gdy usłyszycie odpowiedź twierdzącą. Podczas zajęć możecie nagrać samych siebie, aby później powtórzyć wymowę i porównać ją z tym, jak poprawnie powinna ona brzmieć. Jest cała masa stron internetowych, gdzie to właśnie mikrofon pomoże Wam popracować nad tą trudną umiejętnością.

Myślę, że założenie, iż lekcja jest czymś, gdzie mam „pracować” czy się „męczyć”, jest niezwykle nietrafna. Podczas lekcji możecie podzielić się Waszymi żalami, radościami oraz przeżyciami. Jest to właściwie bardziej podobne do spotkania ze znajomym, który nie tylko Was wysłucha, ale jeszcze pomoże ubrać przemyślenia w słowa tak, że sami nie uwierzycie, jak dużo potraficie już powiedzieć!

Od lat pracuję nad tym, by jak najbardziej uprościć moim uczniom dostęp do wszystkich moich materiałów. Używam stron, na których nie trzeba się logować, tworzyć kont ani płacić subskrypcji. Jedyne, co jest potrzebne, to kliknięcie w link. Z ogromną radością oraz satysfakcją widziałem już uczniów w wieku 5 lat, 10, 15, 30, 50, a nawet 80, którzy bez problemu dali radę robić moje zadania domowe, ćwiczyć słownictwo czy dodawać komentarze, informując mnie, co im się podobało lub co dobrze byłoby dodać.

Jeżeli mimo wszystko nadal macie swoje wątpliwości, to rzucam Wam wyzwanie, by dołączyć do spotkania ze mną oraz samemu się przekonać, że zajęcia online są niezwykle skowyrne.

– Lektor Sebastian

Zostaw odpowiedź